Dyskomfort w czasach obfitości

Processed with VSCO with m5 preset
Processed with VSCO with m5 preset

Żyjemy w czasach komfortu, obfitości. Na każdym kroku sklepy, usługi, reklamy kuszące nas do konsumpcji i "używania życia". Tylko jak to się ma do prawdziwego życia? Czy tak mocno potrzebujemy stabilizacji, zakupów wg. nowych trendów? Czy większość radości sprawia nam życie w dyskomforcie? Sprawdzając siebie i swoje możliwości...

W czwartek nie przez przypadek przez pół godziny nie mogłam otworzyć paczkomatu InPost cały czas obok mnie przewijał się pan, na pierwszy rzut osoba bezdomna. Na dworzu zimno ok 4°C, a on bez skarpetek... Dzięki Jedzenie zamiast bomb (Akacja za którą stoję całym sercem) jestem bardziej wyczulona na osoby w kryzysie. Na ich zimno, głód, pozostawienie samym sobie...
W tym dniu próbowałam z Hubertem kolejny raz podejść do "Postu Daniela". I pewnie dlatego jeszcze silniej wczułam się w jego skórę. Tak samo zmagała się ze swoim dyskomfortem głodu i zimna. Podstawowe rzeczy, potrzeby nie zostały zaspokojone. Dzisiaj w Płocku zamykają noclegownie, a pogoda blisko zera. Co w takim razie z bezdomnymi na święta? Pewnie nie każdy o nich pomyśli, pomodli się przy rodzinnym stole, a warto! Bo ich wdzięczność potrafi być ogromna, nie raz poczułam ten drobny uśmiech za dobre słowo, bułkę czy jedyny ciepły posiłek.  Bez oceny, ale z myślą, że to są również ludzie tacy jak my, którzy pragną przeżyć bez odmrożonych stóp bo o życiu w komforcie pewnie nawet nie marzą.

 

"Niektórzy ludzie odczuwają niezrozumiały dla nich dyskomfort. Po prostu nie wiedzą, co powinni robić, co chcą robić i co właściwie robią obecnie. Przeżywają dylemat. Czują się tak winni z powodu tego, czego nie robią, że nie potrafią się cieszyć tym, co robią." – Stephen R. Covey

Processed with VSCO with m5 preset
Processed with VSCO with m5 preset
Processed with VSCO with m5 preset

My z Hubertem nie daliśmy rady, następnego dnia na śniadanie wróciła jajecznica.. Stwierdzam z bólem serca, że "Post Daniela"  nie jest dla mnie, chociaż bardzo chciałam. Mój migrenowy ból głowy, wymioty, brak koncentracji spowodowały wprowadzenie dodatkowych produktów do warzyw i owoców. Mam ogromne szczęście bo mam wybór... Taka mała rzeczy, a tak bardzo znacząca. Mąż mojej przyjaciółki, chciał pomieszkać w samochodzie, sprawdzić się jak to będzie. Ja mam ochotę tarzać się w błocie, ale to też świadomy wybór... Za takie małe rzeczy jestem wdzięczna. Za taki dyskomfort w czasach obfitości. Może każdy z nas potrzebuje czasami poczuć jak to jest pocierpieć, aby docenić ile ma, a może mamy za dużo i już na nas nie cieszy CODZIENNA PROSTOTA życia?

W tym wyjątkowym czasie Wielkanocy życzę Wam spokoju ducha, łapania małych chwil, czerpania garściami z uśmiechów bliskich <3

Processed with VSCO with m5 preset
Processed with VSCO with m5 preset

 

Sukienka, płaszczyk: Second Hand

Buty: H&M

 

Fot. Hubert

Komentarzy: 4

  1. Y.Y. 31 marca 2018 o 21:51

    Post Daniela to kwestia motywacji. Zdrowie jest doskonała motywacją. Ja muszę stać pod ścianą i plutonem egzekucyjnym by wejść w post. Ale zawsze warto. Widocznie jeszcze nie potrzebny wam ten post.

    • Sandra 5 kwietnia 2018 o 11:16

      Może i coś w tym jest, widocznie to nie jest czas 🙂

  2. Mateusz 5 kwietnia 2018 o 11:04

    Ja także niedawno zmieniłem nawyki żywieniowe na owocowo-warzywne i u mnie sprawdza się świetnie. Oczywiście białka i węglowodany w rozsądnej ilości także są 🙂

Pozostaw komentarz





Cieszę się, że jesteś <3
Dzięki podaniu swoich danych będę Cię mogła
na bieżąco informować o nowych
postach, wydarzeniach które organizuje!
Zrobiłeś/aś to!
Witaj w moim świecie <3
Inspiruj się podróżami ♥
Porozmawiajmy o Modzie