Odejście bliskich boli, ale daje też nową perspektywę
/
/
Odejście bliskich boli, ale daje też nową perspektywę
a9
6 marca czułam tęsknotę, wracałam myślami do dnia, emocji, których doświadczyłam 10 lat temu. 
Zabrałam od mamy klucze do mieszkania babci i dziadka, aby poczuć ich bliskość… Tam stoją ich meble, książki, kalendarz w którym dziadek pisał numery telefonu, a babcia przez tyle lat go nie wyrzuciła.  
10 lat temu poczułam pierwszy raz na własnej skórze, że ludzie umierają, odchodzą z naszego świata i już nie wracają… Niby każdy o tym wie, że kiedyś umrzemy, ale w takiej chwili zawsze przychodzi szok, niedowierzanie. Jak mój ukochany dziadek mógł odejść? Wyszłyśmy przecież z babcią tylko na ciuszki, a po powrocie Jego już z nami nie ma!
Pierwszy raz poczułam jak śmierć, odejście bliskich boli. Patrząc z perspektywy czasu widzę, że byłam bardzo młoda, zakochana (dopiero wchodziłam w związek z Hubertem), nie tak bardzo wierząca i ufająca, że to ma jakiś sens. Pewnie dlatego przechodzenie przez czas żałoby był zupełnie inne jak w przypadku babci… 
a6 a5
Mieszkałam i studiowałam w Gdańsku, mój cotygodniowy powrót do Płocka był powrotem we łzach.. Widząc z  daleka kominy Orlenu (miejsce dziadka pracy) płakałam.. Nie potrafiłam się uspokoić.. Właściwie nie mając takiej ochoty. Idąc po klatce do babci płakałam.. Mam wrażenie, że pierwsze 3 miesiące tylko płakałam, nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca… W lipcu wyjechaliśmy z Hubertem na wakacje do Grecji, gdzie zapytał mnie czy spędzę z nim resztę życia.. Najpiekszniejszy moment w moim życiu i ta myśl.. Jak życie potrafi być przewrotne. Z jednej strony straciłam jedną z na najważniejszych osób, a z drugiej zyskując nową, z którą buduję swój dom, rodzinę.
a12 a11
Z perspektywy czasu wiem, że był to jeden z ważniejszych momentów, najważniejszych decyzji, które ugruntowały moje życie. Straciłam dziadka (który był dla mnie jak ojciec) i zyskałam męża, mężczyznę, który ma wiele wartości podobnych do ukochanego Stasia… Nastąpiła wymiana. Jeden mężczyzna został zastąpiony drugim.. Pustka w życiu nie istnieje.. Może czasami trzeba się przyjrzeć sytuacji z daleka, dalszej perspektywy. Aby zobaczyć głębszy sens? 
Dużo osób mi mówi, że jestem optymistką i przez to nie widzę “zła” na świecie. Ja je widzę, ale staram się też dostrzegać szanse, możliwości z zaistniałej sytuacji. To mi pomaga, żyć w zaufaniu, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli ten sposób może komuś pomóc to serdecznie polecam wypróbować. 
a10

Sweter: Second Hand

Fot. Monika Górska

Ogromne podziękowania dla Biblioteki Pedagogicznej, która umożliwiła zrobienie zdjęć w ich magicznym wnętrzu <3

Komentarze (3)

  • Piękny wpis! Zawsze bardzo mnie irytuje, jak ktoś mówi, ze optymiści nie widzą zła na świecie – widzą, bo trzeba być ślepcem, żeby nie dostrzegać, ale takie osoby po prostu nie dają mu się zdominować. Tak trzymaj!

    Odpowiedz
  • Mi jeszcze trudno złapać tę drugą perspektywę. Trzeba najpierw przeżyć to odejście, aby zacząć od nowa!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Start typing and press Enter to search

Twój koszyk

Brak produktów w koszyku.

Zaczekaj chwilkę... zapisz się do newslettera!

Dostaniesz w prezencie pierwszy rozdział e-booka Moc zmiany - „Jakie nawyki pomogą Ci otworzyć się na zmianę”